Czwartek, 19 października 2017 r.

  • Zaproszenie na Mszę w Niepokalanowie

    Zaproszenie na Mszę w Niepokalanowie

    Zapraszamy na Mszę św. za duszę kolegi Zenona Mroczkowskiego, która odbędzie się w Bazylice klasztoru w Niepokalanowie.
    Msza święta rozpocznie się 12 maja 2017r. o godzinie 8:00
    Serdecznie zapraszamy ...

    11 maja 2017

  • Żegnamy wspaniałego Kolegę, Narodowca, Polaka

    Żegnamy wspaniałego Kolegę, Narodowca, Polaka

    Pogrążeni w głębokim smutku informujemy, że dnia 18 marca br. odszedł od nas wspaniały Polak, autentyczny Narodowiec, przykładny i wytrwały działacz, znakomity organizator i niestrudzony propagator myśli narodowej, Kolega Zenon ...

    20 marca 2017

  • Życzenia Bożonarodzeniowe

    Życzenia Bożonarodzeniowe

     Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia wielu głębokich i radosnych przeżyć, wewnętrznego spokoju, wytrwałości i radości, spełnienia wszystkich marzeń
    oraz błogosławieństwa Bożego w każdym dniu  Nowego 2016 Roku-
         Wszystkim koleżankom ...

    23 grudnia 2016

  • Wszystkich Świętych, Dzień Zmarłych

    Wszystkich Świętych, Dzień Zmarłych

    Dzień Wszystkich Świętych przypomina prawdę o powołaniu do świętości. Każdy chrześcijanin, niezależnie od konkretnej drogi życia, jest powołany do świętości. Wszystkich świętych - znanych i anonimowych, dawnych i współczesnych Kościół uroczyście ...

    31 października 2016

  • Stanowiska Zarządu Głównego Ligi Polskich Rodzin

    Stanowiska Zarządu Głównego Ligi Polskich Rodzin

     
    Na posiedzeniu Zarządu Głównego Ligi Polskich Rodzin, odbytym w Warszawie 15 października 2016 r. zajęto następujące stanowiska w kluczowych sprawach:
     
    1. Z wielką troską, poważną zadumą i szczerym przerażeniem oglądamy ...

    24 października 2016

Mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowych

Zasady postępowania Władz Spółdzielni Mieszkaniowych z Członkami i Mieszkańcami. Czy zawsze takie jak w poniższych tekstach?

O losie członków postkomunistycznej spółdzielczości, ich wykluczaniu i systemowej dyskryminacji, dosadnie traktują wypowiadane opinie kierownictwa spółdzielni,  członków rady nadzorczej,  akolitów.  Wypowiedzi  obrazowo pokazują jaki jest status mieszkańca spółdzielni, nazywanego w żargonie lokatorem, blokersem itp. Zgodnie z  [niepublikowanym dla lokatorów] „VADEMECUM PREZESA"


Postępowanie spółdzielcze

Każdą sprawę, o którą występuje frajer, należy załatwiać w maksymalnie wydłużonym czasie, a jeśli tylko można, np, nie ma dużego zagrożenia sądowego, nie należy jej załatwiać w ogóle.

Poza bardzo nielicznymi wyjątkami, frajer wcześniej czy później rezygnuje.
Wyjątkiem są sprawy wykluczenia frajera ze spółdzielni, które należy załatwiać niezwłocznie oraz sprawy w których grozi wypłata odszkodowania z tytułu ubezpieczenia, np. zacieki, jeśli frajer przeleci z pismem. Na te przypadki trzeba szczególnie uważać.
 

    Udzielanie frajerowi informacji na piśmie jest OSTATECZNOŚCIĄ.
    Dopóki się daje, wszelkich informacji należy udzielać wyłącznie ustnie.
    Frajerowi nigdy nie należy przedstawiać całej prawdy.
    Dobrze jest mówić o tej samej sprawie raz tak, za drugim razem przeciwnie.


Frajer się dziwi i głupieje, bo nie wie, jak jest naprawdę, a przekazując taką informację innym frajerom, wychodzi na oszołoma, bo kto uwierzy w TAK-NIE.
Nigdy nie należy podawać frajerom dokładnych danych, będą się później czepiać każdego szczegółu.

    Trzeba zawsze zostawiać sobie pole do manewru.
    Jeśli frajer przypiera cię do muru, powiedz, że nie znasz dokładnych danych i sprawdzisz jutro, a podasz je przy następnej okazji,
    Ewentualnie możesz powiedzieć, że musisz się skonsultować z prawnikiem.
    Frajerzy nie znają prawa, więc odpuszczą.
    Jeśli nie odpuszczą, to powiedz, żeby napisali pismo, to udzielisz stosownej odpowiedzi.
    Raczej nie napiszą, a jeśli nawet, to trudno, sprawa się przeciągnie, aż frajer się zmęczy i odpuści


Donos do Urzędu Skarbowego

- Niektórym frajerom przychodzą do głowy pomysły, żeby składać donosy do US.
Dlatego podczas nieoficjalnych spotkań z frajerem należy mówić, że nie warto nasyłać na zarząd ludzi z Urzędu.
Dobrze jest przy tym wspomnieć, że już ktoś to zrobił, ale ty wiesz kto, żeby zasugerować, że masz tam znajomości.
Frajer i tak tego sprawdzi, a jeśli faktycznie masz znajomości, to masz dodatkowy atut.


Ponadto dobrze jest dodać, że złożenie donosu, który okaże się fałszywy, wiąże się z ogromnymi odszkodowaniami, które frajer będzie musiał zapłacić.

Droga sądowa

- Frajerowi należy mówić, że droga sądowa będzie dla niego długa i kosztowna.
Wyraźnie trzeba dawać do zrozumienia, że w walce z zarządem i tak jest bez szans.



Kształtowanie stosunków wśród mieszkańców

- Frajerowi należy przedstawiać jego sąsiadów w jak najbardziej niekorzystnym świetle, najlepiej z przykładami.
Dobrze jest wiedzieć coś konkretnego na temat poszczególnych frajerów, tak by zawsze był w tym element prawdziwy, wtedy nasza legenda brzmi prawdopodobnie.


Nawet jeśli nie jest prawdziwa, to frajer i tak tego nie sprawdzi, a już zawsze będzie miał wątpliwości. 


A najlepiej jest ich na siebie napuszczać. 



Źródło: Gazeta Prawna. Publikacja w interesie publicznym.

Rak piersi – wykrywanie czy oszukiwanie?

Rak piersi – wykrywanie czy oszukiwanie?

Co roku rośnie liczba zachorowań na raka piersi, za co częściową winę ponoszą
mammograficzne prześwietlenia rentgenowskie oraz toksyny trafiające do naszego
środowiska i żywności.
Kiedy stajemy w obliczu trudnych życiowych problemów, które musimy rozwiązać, aktualne
staje się posłanie Jego Świątobliwości Dalaj Lamy mówiące, że „zmiany zachodzą tylko
poprzez działanie”. Słowa te znakomicie nadają się na hasło akcji, która pobudza do działania
miliony kobiet na świecie popierających coroczny Miesiąc Świadomości Raka Piersi (Breast
Cancer Awareness Month).
Każdego października od 1985 roku w każdym telewizorze, na plakatach, a także w
reklamach można dostrzec łatwo rozpoznawalny symbol Miesiąca Świadomości Raka Piersi –
pętelkę z różowej wstążki, którą kobiety z dumą noszą na swoich strojach. Niezliczone
dobroczynne biegi, wycieczki, marsze i inne imprezy przynoszą rocznie sto milionów
dolarów na walkę z postrachem współczesnej kobiety: rakiem piersi. Tak znane firmy jak
Avon, Lee Denim i Revlon przyłączają się do organizowanego przez Fundację Susan G.
Komen „Wyścigu dla Kuracji” („Race for the Cure”) i „Spaceru dla Nadziei” („Walk for
Hope”) Szpitala City of Hope w Los Angeles. Do udziału w zbiórkach kaptuje się także
popularne gwiazdy.
Co roku w Stanach Zjednoczonych wykrywa się raka piersi u 180 000 kobiet, z których ponad
44 000 umiera na tę chorobę. USA mają jeden z najwyższych na świecie współczynników
zapadalności na raka piersi. Pięćdziesiąt lat temu ryzyko zachorowania na raka piersi w ciągu
całego życia kobiety wynosiło jeden do dwudziestu, teraz – jeden do ośmiu. Krótko mówiąc,
tak zwana „wojna z rakiem” nie zrobiła żadnego wrażenia na epidemii raka piersi, która
rozprzestrzenia się w najlepsze, przy czym współczynnik zapadalności na tę chorobę wzrasta
o jeden procent rocznie.
Od roku 1995, kiedy to Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute) stwierdził, że
„rak piersi jest chorobą, której w żaden sposób nie można zapobiec”, motto Miesiąca
Świadomości Raka Piersi brzmi: „Wczesne wykrycie jest twoją najlepszą ochroną”.
Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (American Cancer Society; w skrócie ACS) wystąpiło
z podobną informacją w roku 1997, ogłaszając, że „nie ma realnych sposobów zapobiegania
rakowi piersi poza jego wczesnym wykryciem”.1 Dlatego też mammografy znalazły się na
pierwszej linii obrony. A sławy takie jak Rosie O’Donnell rozdają darmowe T-shirty z
odpowiednim napisem reklamowym, gdy umówisz się w swojej przychodni na prześwietlenie
piersi.
2
Tak więc przyłączmy się wszyscy, przypnijmy różowe wstążeczki, ubierzmy sportowe buty i
wyjdźmy na ulice. Zanim jednak dasz się ponieść emocjom i odpowiesz na to wezwanie,
dobrze by było, abyś dowiedziała się o kilku sprawach.
KONFLIKTY INTERESÓW
Inicjatorem i głównym sponsorem Miesiąca Świadomości Raka Piersi w roku 1985 była firma
Zeneca Pharmaceuticals, znana obecnie jako Astr aZeneca. Astra Zeneca to firma, która
produkuje kontrowersyjny i szeroko stosowany lek na raka piersi, tamoxifen. Wszystkie
reklamy w telewizji, radiu i prasie są opłacane i muszą być zatwierdzone przez Astra Zenecę.
Dużo mniej znany jest natomiast fakt, że Astra Zeneca produkuje też chemiczne środki
ochrony roślin. Jeden z jej produktów, chloroorganiczny pestycyd acetochlor, uznany został
za jeden z czynników powodujących raka piersi. Jej fabryka chemiczna położona w Perry w
stanie Ohio jest poważnym źródłem potencjalnie rakotwórczych zanieczyszczeń. W roku
1996 wypluła do atmosfery 24 tony substancji uznanych za kancerogeny.2
Przez cały Miesiąc Świadomości Raka Piersi panuje głuche milczenie na temat
rakotwórczego działania herbicydów, pestycydów, różnych toksycznych chemikaliów i
tworzyw sztucznych. Czyżby przyczyny alarmującego wzrostu zachorowań na raka piersi
były takie tajemnicze? A może wygodniej jest skupić się na leczeniu choroby, ignorując jej
przyczyny? Rzecz w tym, że gdyby ludzie dowiedzieli się, że fabryki i produkty chemiczne
Astra Zeneci są współodpowiedzialne za epidemię raka piersi, z pewnością zaszkodziłoby to
jej kampanii reklamowej.
Wielu ekspertów już 40 lat temu przepowiadało, że ilość zachorowań na raka będzie rosnąć,
widząc przyczynę w lawinowym wzroście używania syntetycznych chemikaliów. Od roku
1940 do wczesnych lat osiemdziesiątych, produkcja syntetycznych chemikaliów wzrosła 350
razy. Do środowiska trafiły miliardy ton nie istniejących nigdy wcześniej substancji. Zaledwie
3 procenty z 75000 związków chemicznych było badanych pod kątem bezpieczeństwa. Te
toksyczne bomby z opóźnionym zapłonem są wszędzie – w wodzie, powietrzu i żywności.
Znajdują się też w miejscu pracy, szkole, środkach czystości oraz kosmetykach. U kobiet,
które mieszkają w pobliżu składowisk toksycznych odpadów, rak piersi występuje 6,5 razy
częściej.3
Badanie przeprowadzone przez dr Mary Wolff ze szpitala Mt Synaj w Nowym Jorku
wykazało, że kobiety z rakiem piersi mają czterokrotnie wyższe stężenie DDE (produkt
rozpadu DDT) niż ma to miejsce w przypadkach niezłośliwych guzów.4
W innym badaniu szukano wyjaśnienia, dlaczego w społeczności Newton w stanie
Massachusetts kobiety o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym częściej zapadały na
raka piersi niż kobiety o niższym statusie.5 Badacze przypisywali ten przyrost częstszemu
korzystania z usług firm zajmujących się pielęgnacją trawników i pralni chemicznych, które
używają kancerogennych chemikaliów.
Związek między pestycydami i rakiem piersi został szczególnie jaskrawo uwidoczniony w
badaniu przeprowadzonym w Izraelu. W badaniu tym wykazano istnienie związku między
trzema chloroorganicznymi pestycydami wykrytymi w produktach mlecznych, a wzrostem 12
różnych rodzajów raka u 10 odmian myszy. W efekcie publicznej wrzawy, która zmusiła w
roku 1978 izraelski rząd do wydania zakazu stosowania pestycydów – sześciochlorku
3
benzenu, DDT i lindanu – śmiertelność na raka piersi, która wzrastała nieprzerwanie przez 25
lat, w roku 1986 zmniejszyła się o blisko 8 procent we wszystkich grupach wiekowych i o
ponad jedną trzecią wśród kobiet w wieku 25-34 lat. 6
Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (ACS) założono w roku 1913 przy wsparciu rodziny
Rockefellerów. W jego władzach od dawna zasiadają przedstawiciele przemysłu chemicznego
i farmaceutycznego.
Dr med. Samuel Epstein, profesor medycyny pracy i medycyny środowiskowej w Szkole
Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Illinois powiedział: „ACS ma również bliskie powiązania
z przemysłem mammograficznym. Pięciu rentgenologów było prezydentami ASC. Każde
działanie ACS odzwierciedla interesy dużych producentów sprzętu mammograficznego, w
tym takich firm jak Siemens, DuPont, General Electric, Eastman Kodak i Piker7.
Czy może to mieć coś wspólnego z faktem, że ostatnie sprawozdanie Amerykańskiego
Stowarzyszenia Rakowego dotyczące zapobiegania rakowi nie wspomina w ogóle o
czynnikach środowiskowych albo bezpieczniejszych metodach wykrywania raka?
Dr Epstein bardzo ostro atakuje rakowy establishment. „Zachorowalność na raka wzrosła na
przestrzeni minionych dekad do rozmiarów epidemii, podczas gdy nasza zdolność leczenia
większości jego rodzajów praktycznie się nie zmieniła. Pomijając istotną rolę tytoniu, są
jeszcze inne ważne i od dawna znane przyczyny tej epidemii, które wiążą się z
nieświadomym i możliwym do uniknięcia kontaktem ze znajdującymi się w powietrzu,
wodzie, miejscu pracy i produktach konsumpcyjnych wytwarzanymi przemysłowo
kancerogenami. Mimo to rakowy establishment, Narodowy Instytut Raka i Amerykańskie
Stowarzyszenie Rakowe są skoncentrowane na kontroli skutków – diagnozowaniu i leczeniu
– oraz na podstawowych badaniach molekularnych, traktując zapobieganie z – nie zawsze
życzliwą – obojętnością. Rozważania nad tym brakiem równowagi wskazują na istnienie
konfliktu interesów z wielomiliardowym przemysłem leków przeciwrakowych”8.
…Zeneca, inicjator Miesiąca Świadomości Raka Piersi i producent rakotwórczych wyrobów
petrochemicznych
oraz rakotwórczych odpadów, okazuje się być wytwórcą leku przeciwko rakowi piersi, który
wywołuje co najmniej cztery różne typy raka u kobiet, z rakiem piersi włącznie.
TOKSYCZNY TAMOXIFEN
Być może moglibyśmy wybaczyć Zenece powiązania z rakotwórczymi chemikaliami, odkąd
wynalazła i opatentowała najpopularniejszy lek przeciwko rakowi piersi, tamoxifen,
wytwarzany pod nazwą Nolvadex. A może jednak nie. Ten wysoce zyskowny lek daje jej
rocznie pół miliarda dolarów dochodu.
16 maja 2000 roku New York Times doniósł, że Narodowy Instytut Zdrowia i Środowiska
dopisał 14 nowych substancji do listy znanych kancerogenów.9 Jedną z nich był tamoxifen!
To oficjalne stanowisko potwierdziło tylko to, co było już od dawna wiadome.
W maju 1995 roku założony przez Proposition 65 komitet ekspertów z Kalifornii
poinformował społeczeństwo, że stosowanie tamoxifenu może powodować raka śluzówki
macicy.10 Zeneca Pharmaceuticals nie skomentowała tego odkrycia.
4
Wiadomo jest, że tamoxifen wywołuje raka macicy, raka wątroby, raka żołądka oraz raka
okrężnicy i odbytu. Już po 2-3 latach stosowania tamoxifen powiększa zapadalność na raka
macicy od dwóch do trzech razy. W przypadku raka macicy stosowana jest histerektomia
[usunięcie macicy]. Tamoxifen zwiększa poza tym ryzyko udaru, zakrzepów krwi,
uszkodzenia oka, nasila także objawy menopauzy i depresji. Jednak najbardziejszokujący jest
fakt, że tamoxifen zwiększa ryzyko raka piersi! Magazyn Science opublikował wyniki badań
Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke z roku 1999, które wykazały, że po okresie od 2 do
5 lat stosowania tamoxifen wywołuje w rzeczywistości wzrost raka piersi!
Tak więc Zeneca, inicjator Miesiąca Świadomości Raka Piersi i producent rakotwórczych
wyrobów petrochemicznych oraz rakotwórczych odpadów, okazuje się być wytwórcą leku
przeciwko rakowi piersi, który wywołuje co najmniej cztery różne typy raka u kobiet, z
rakiem piersi włącznie. Coś tu śmierdzi!
ZAGROŻENIA MAMMOGRAFIĄ
Odkąd rzecznicy Miesiąca Świadomości Raka Piersi twierdzą, że rak piersi jest „chorobą,
której w żaden sposób nie można zapobiec”, uwaga przesunęła się na wczesne wykrywanie.
Kobiety są obecnie zachęcane do poddania się pierwszej mammografii wcześniej niż
kiedykolwiek dotąd. Dawniej na prześwietlenie kierowano tylko kobiety w wieku 50 lat i
starsze. Teraz kampania skierowana jest do kobiet czterdziestoletnich, a nawet do
dwudziestopięciolatek. Jednak wykrywanie raka piersi przy pomocy mammografii to nie to
samo co ochrona przed nim.
Pojawiają się wątpliwości co do zasadności i wiarygodności mammogramów. Mammogram
jest zdjęciem wykonanym przy użyciu promieni rentgenowskich. Z kolei według
Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego jedyną uznawaną przyczyną raka jest
promieniowanie. Kiedy dochodzi do napromieniowania, nie ma żadnej bezpiecznej dawki.
Mający stopnie naukowe z chemii i medycyny dr John Gofman od ponad 20 lat publikuje
prace naukowe na temat zagrożeń ze strony słabego promieniowania.
Jego hipoteza brzmi:
„Promieniowanie medyczne jest bardzo istotną przyczyną (prawdopodobnie najważniejszą)
śmiertelności z powodu raka w USA w dwudziestym wieku”. Dr Gofman jest przekonany, że
medyczne promieniowanie rentgenowskie jest główną przyczyną raka, z rakiem piersi
włącznie, a także chorób serca w USA.11
Dr Samuel Epstein ostrzega: „Jest jednoznacznie udowodnione, że pierś, szczególnie u kobiet
przed menopauzą, jest bardzo wrażliwa na promieniowanie, z szacowanym ryzykiem [raka]
wzrastającym o 1 procent wraz z każdym radem [radiation absorbed dose - dawka
pochłoniętego promieniowania] promieniowania rentgenowskiego. Zwiększa to o 20 procent
ryzyko raka u kobiet, które w latach siedemdziesiątych miały co roku 10 mammografii o
przeciętnej dawce dwóch radów, a o ponad 40 procent u kobiet po czterdziestce, które robiły
pierwsze mammogramy w latach sześćdziesiątych, niekiedy co roku i niekiedy z jednorazową
dawką od 5 do 10 radów w starszych aparatach. Nawet niskie dawki w postaci jednego lub
dwóch radów przy pojedynczym naświetleniu, szybko się sumują u kobiet robiących
mammografię co roku. Ostatnio udowodniono również, że 1 procent, czyli ponad milion
kobiet w samych tylko Stanach Zjednoczonych, ma gen, który czterokrotnie zwiększa ryzyko
zapadnięcia na raka piersi w wyniku napromieniowania”12.
5
Jak podała w swoim wystąpieniu otwierającym II Światową Konferencję w sprawie Raka
Piersi w roku 1999 Sharon Batt, autorka Patient No More: Politics of Breast Cancer
(Cierpliwość się wyczerpała – polityka wobec raka piersi):13 „Początki oszustwa
mammograficznego sięgają wczesnych lat siedemdziesiątych. Wymyślili je dobrze
zorientowani członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego i ich przyjaciele z
Narodowego Instytutu Raka. Liczba kobiet, które zostały narażone na ryzyko lub zmarły w
wyniku tego niemoralnego systemu, nie jest znana, ale można ocenić ją na ogromną. W roku
1978 Irwin J.D. Bross, kierownik działu biostatystyki Instytutu Badań Raka Park Memorial w
Roswell, tak skomentował ten program:
Kobiety powinny były być informowane o zagrożeniu wywoływanym przez promieniowanie,
kiedy namawiano je do mammografii. Lekarze napalili się, aby stosować ją na dużą skalę.
Poszli za ciosem i prześwietlili nie kilka, lecz ćwierć miliona kobiet. Taki nagły przyrost
wystawienia tak dużej liczby kobiet na coś, co mogło przynieść więcej szkody niż pożytku,
był przestępstwem i był finansowany przez rząd oraz Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe.
Narodowy Instytut Raka został w roku 1974 ostrzeżony przez profesora Malcolma C. Pike’a z
Szkoły Medycznej Uniwersytetu Południowej Kalifornii, że pewna ilość specjalistów doszła
do wniosku, iż poddawanie kobiet poniżej 50 roku życia mammografii jako rutynowej
kontroli jest wręcz nieetyczne. Powtarzam… Już w roku 1974 odradzano rządowym
ekspertom poddawania temu procederowi zdrowych kobiet!
W roku 1995 Lancet doniósł, że odkąd w roku 1983 wprowadzono badania mammograficzne,
liczba przypadków raka przewodowego in situ (DCIS), który stanowi 12 procent wszystkich
przypadków raka piersi, wzrosła o 328 procent, z czego 200 procent spowodowane jest
stosowaniem mammografii. Ten przyrost dotyczy wszystkich kobiet. Od czasu rozpoczęcia
szeroko zakrojonych badań mammograficznych u kobiet przed czterdziestką wzrost ten
wyniósł ponad 3 000 procent.12
Co więcej, w 5 do 15 procent przypadków mammografia daje fałszywe wyniki, wykrywając
nie istniejącego guza. Fałszywe, dodatnie wyniki oznaczają kolejne badania, które narażają
kobiety na dodatkowe naświetlenia promieniowaniem rentgenowskim, wywołują stres i mogą
nawet prowadzić do zbędnych operacji chirurgicznych.
We wrześniu 2000 roku opublikowano wyniki szeroko zakrojonego, długoterminowego
badania naukowego przeprowadzonego w Kanadzie, które udowodniło, że u kobiet po
pięćdziesiątce coroczny mammogram nie ma większego wpływu na zapobieganie
śmiertelnym przypadkom raka niż regularne, fizyczne badanie piersi przez same kobiety.
Badanie objęło blisko 40 000 kobiet w wieku od 50 do 59 lat, z których połowa okresowo
badała fizycznie własne piersi, a druga połowa, oprócz tego, poddawała się regularnie
mammografii. Wszystkie zostały przeszkolone w zakresie badania własnych piersi. W roku
1993, 13 lat od chwili rozpoczęcia badania, w pierwszej grupie, która badała piersi tylko
fizycznie, było 610 przypadków inwazyjnego raka piersi i 105 przypadków śmierci, natomiast
w drugiej grupie, odpowiednio 622 przypadki raka i 107 przypadków śmierci.15
— Owszem, wykrywano [dzięki mammografii] mniejsze nowotwory, ale ostatecznie
współczynnik śmiertelności był taki sam — powiedziała Suzanne Fletcher, profesor
medycyny zapobiegawczej z Harvardzkiej Szkoły Medycznej. Co więcej, dodała, że program
badań mammograficznych oparty jest na założeniu, że „im wcześniej wykryty, tym lepiej”,
jednak powyższe badanie „zakwestionowało zasadność tego założenia”.16
— Kluczową kwestią — powiedziała Cornelia Baines, współautorka badania i profesor
6
zdrowia publicznego na Uniwersytecie Toronckim — jest fakt, że dołączenie corocznej
mammografii do badania fizycznego nie zmniejsza śmiertelności z powodu raka piersi.17
Kolejnym głosem w debacie na temat mammografii są wyniki badań naukowych
opublikowanych w prestiżowym Journalu of the American Medical Association, z których
wynika, że badania mammograficzne dają znikomy przyrost prognozowanej, średniej
długości życia u kobiet w wieku powyżej 69 lat, co powinno być brane pod rozwagę, kiedy
starsze kobiety decydują się na badania kontrolne. Naj-więcej potencjalnych korzyści
mammografia oferuje kobietom w wieku od 50 do 69 lat. Poza tym zakresem, jak wynika z
badania, korzyści są znikome.18
Kolejny problem z mammogramami polega na tym, że ich interpretacja jest często błędna. W
roku 1996 magazyn Archives of Internal Medicine opublikował wyniki testu
przeprowadzonego z udziałem 108 rentgenologów z całych Stanów Zjednoczonych. W teście
użyto zestawu 79 mammogramów, gdzie diagnoza była zweryfikowana przez późniejsze
biopsje, operacje chirurgiczne lub w inny sposób. Rentgenolodzy przegapili raka w 21
procentach mammogramów, wykryli raka u 10 procent kobiet, które nigdy go nie miały, a 42
procent łagodnych zmian nowotworowych uznali za złośliwe.19
W innym badaniu przejrzano kartoteki medyczne 8 779 kobiet po menopauzie, które poddały
się mammografii, i wykryto, że kobiety zażywające estrogen miały o 33 procenty więcej
fałszywych, dodatnich wyników (tzn. mammogram wykazywał zmiany patologiczne, których
nie było) i o 423 procenty więcej fałszywych, negatywnych wyników (na mammogramie nie
było widać zmian, które wyszły później na jaw), niż kobiety nie zażywające estrogenu.20
Idąc dalej, należy stwierdzić, że mammogramy nie są pewną metodą diagnostyczną i zbyt
często prowadzą do zbędnych biopsji piersi – kosztownego, inwazyjnego zabiegu
chirurgicznego, który wywołuje silny strach, ból i uraz psychiczny u kobiet, które nie mają
raka. Jak podaje Merck Manual z 1998 roku, na każdy przypadek wykrytego raka piersi,
przypada od 5 do 10 kobiet, które niepotrzebnie przechodzą bolesną biopsję piersi.
— Podczas gdy panuje ogólna zgoda co do tego, że mammografia ułatwia wczesne wykrycie
raka i zwiększa przeżywalność kobiet po menopauzie, nikt nie udowodnił takich korzyści u
młodszych kobiet — mówi Dr Epstein.21
Dlaczego zatem mimo tych wszystkich dowodów Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe
zaleca poddawanie się badaniom mammograficznym raz do roku lub co dwa lata wszystkim
kobietom po czterdziestce (a nawet młodszym)? Zróbmy małe obliczenie: 100 dolarów za
mammogram u 62 milionów amerykańskich kobiet po czterdziestce i 1 000 dolarów za
biopsję u 1 do 2 milionów kobiet daje razem przemysł przynoszący około 8 miliardów
dolarów rocznie.
Jest jednak lepsza alternatywa: cyfrowa termografia podczerwona, w której nie używa się
fizycznego nacisku ani promieniowania jonizującego. Można za jej pomocą wykryć raka
piersi całe lata wcześniej niż jest to możliwe za pomocą mammografów lub badania
fizycznego. Mammografia nie może wykryć guza, dopóki nie osiągnie on pewnej wielkości,
czyli może go wykryć dopiero po długim rozwoju. Termo-grafia zdolna jest wykryć
zagrożenie rakiem piersi dużo wcześniej, ponieważ zauważa wczesne stadia angiogenezy.
Angiogeneza jest to formowanie się nowych naczyń krwionośnych mających dostarczać krew
do guza, co jest konieczne do jego dalszego wzrostu. 22
7
Nie dziwi więc, że ta znacznie bezpieczniejsza i dużo bardziej efektywna technika
diagnostyczna została wściekle zaatakowana przez organizacje świadomości raka piersi.23
NATURALNE SPOSOBY ZAPOBIEGANIA RAKOWI
Tak więc z całego tego harmidru, który rozbrzmiewa co roku w październiku, pochłaniając
energię wspierających go kobiet i ich ciężko zarobione pieniądze, w rzeczywistości nie
wynika nic, co by eliminowało przyczyny tej niszczycielskiej choroby. Zamiast tego, dobre
intencje kobiet i płynące z głębi serce życzenia, aby znaleźć przyczynę i lekarstwo na tę
chorobę, są zawłaszczane przez wielkie ponadnarodowe korporacje, które namawiają je do
stosowania toksycznych leków i metod diagnostycznych powodujących w rzeczywistości
jeszcze więcej przypadków raka piersi. Czy znalezienie bezpiecznych, nietoksycznych
sposobów leczenia i metod diagnostycznych jest w rzeczywistości dla nich korzystne?
Kobiety same mogą wiele zrobić, aby eliminować raka piersi. Epidemia raka piersi nie jest
wcale taka tajemnicza. Przyczyny raka są już znane. Raka powoduje toksyczna żywność,
toksyczny styl życia, toksyczne uczucia, toksyczne środowisko, toksyczne leki i toksyczne
techniki diagnostyczne. Korporacje zainteresowane są tylko w powiększaniu zysków i
rozszerzaniu kontroli, zaś rzeczywiste rozwiązania tego problemu w ogóle ich nie interesują.
Gdy znów rozpocznie się Miesiąc Świadomości Raka Piersi, kobiety powinny zainwestować
swój czas i pieniądze w inne projekty, inicjatywy i sposoby leczenia – takie, które naprawdę
mogą coś zmienić.
Oto kilka porad, które kobiety mogą wprowadzić w życie od razu, tworząc własny program
zapobiegania rakowi piersi:
• Jedz tyle żywności ekologicznej, ile jest to możliwe; żywność ta nie tylko nie zawiera
toksycznych chemikaliów, ale ma ponadto znacznie większe wartości odżywcze.
• Usuń ze swojego otoczenia przemysłowe środki czystości i toksyczne, ogrodowe pestycydy
i zastąp je bezpiecznymi, ekologicznymi, które podlegają biodegradacji.
• Pij czystą, filtrowaną wodę.
• Odmawiaj poddania się terapiom hormonalnym, takim jak pigułka antykoncepcyjna lub
hormonalna terapia zastępcza [stosowana po menopauzie], jako że mogą one wywołać i
ułatwić rozwój raka piersi.
• Szukaj naturalnych sposobów odzyskania równowagi hormonalnej.
• Odtruj organizm i zredukuj stres.
• Zainteresuj się bezpiecznymi technikami diagnostycznymi, takimi jak termografia,
zwłaszcza jeśli jesteś już po menopauzie.
Zamiast pozwalać kierującym się własnym interesem wielkim korporacjom oraz innym
zainteresowanym agendom ustalać program działania należy wykorzystać Miesiąc
Świadomości Raka Piersi do informowania kobiet o prawdziwych przyczynach, sposobach
zapobiegania oraz efektywnych metodach leczenia raka piersi, a także pobudzenia ich do
działania.
O autorce:
Sherrill Sellman jest psychoterapeutką, wykładowcą, promotorem zdrowia kobiecego praz
autorką bestsellerowejksiążki Hormone Heresy: What Women Must Know About Their
Hormones (Hormonalna herezja – co kobiety powinny wiedzieć o swoich hormonach).
8
Współpracuje jako autorka artykułów z wieloma międzynarodowymi magazynami w
sprawach zdrowia kobiecego.
Z Sherrill skontaktować się można przez e-mail: info@ssel-lman.com lub poprzez jej stronę
internetową, http://www.ssellman.com. Również poprzez jej stronę można zamówić jej książkę
i inne materiały edukacyjne.
Przełożył Michał Berski
Przypisy:
1. Samuel E. Epstein, The Politics of Cancer (Polityka wobec raka), East Ridge Press, USA,
1998, str. 539.
2. Sharon Batt, „Cancer, Inc.” („Rak, Spółka z o.o.”), Sierra Magazine, wrzesień-październik
1999, str. 36.
3. Sharon Batt, „Cancer… , str. 38.
4. Samuel E. Epstein, The Politics…, str. 634.
5. Strona internetowa: http://www.mercola.com/1999/oct/24/brea … cides.html.
6. J. Westin, E. Richter, „Israeli Breast Cancer Anomaly” („Anomalie raka piersi w Izraelu”),
Annals oftheNew YorkAcademy of Science, 1990,609: 269-279.
7. Samuel E. Epstein, The Politics…, str. 468.
8. Samuel E. Epstein, The Politics… , str. 511.
dalsze przyp
9. „US Report Adds to List of Carcinogens” („Raport [rządu] USA rozszerza listę
kancerogenów”), The New York Times, 16 maja, 2000.
10. Patrz strona internetowa: http://ehis.niehs.nih.gov/roc/ninth/kno … -xifen.pdf.
11. John Gofman, „Radiation for Medical Procedures in the Pathogenesis of Cancer and
Ischemic Heart Disease” („Promieniowanie stosowane w zabiegach medycznych w
patogenezie raka i chorobie niedokrwiennej serca”), Committee for Nuclear Responsibility,
San Francisco, 1999.
12. Samuel E. Epstein, The Politics…, str. 536.
13. Sharon Batt, z jej wystąpienia otwierającego II Światową Konferencję w sprawie Raka
Piersi, Ottawa, Kanada, 26-29 lipca 1999 roku.
14. C.J. Wright, C.B. Mueller, „Screening mammografy and public health policy: the need for
perspective” („Badania mammograficzne i polityka zdrowia publicznego – konieczność
rozważenia”), Lancet, 1 Lipca 1995; 346(8966):29-32.
15. Journal of the National Cancer Institute, 20 września 2000 roku; 92:14901499.
16. Patrz strona internetowa Journalu of the National Cancer Institute:
http://jnci.oupjournals.org/.
17. Tamże.
18. Journal ofthe American Medical Association, 8 grudnia 1999; 282:2156-63.
19. R.B. Burns, K.M. Freund, A.S. Ash, M. Shwartz, L. Antab, R. Hall, „As mammography
use increases, are some providers omitting clinical breast examination?” („Czy w miarę coraz
częstszego stosowania mammografii, niektórzy dostawcy [sprzętu mammograficznego]
pomijają kliniczne badania piersi?”), Archives of Internal Medicine, 4 kwietnia 1996;
156(7):741-4.
20. M.B. Laya, E.B. Larson, S.H. Taplin, E. White, „Effect of estrogen replacement therapy
on the specify and sensivity of screening mammography” („Wpływ zastępczej terapii
estrogenem na precyzję i czułość badań mammograficznych”), Journal of the National Cancer
Institute, 15 maja 1996; 88(10):643-9.
21. Samuel E. Epstein, The Politics…, str. 349.
9
22. Patrz strona internetowa czasopisma Alternative Medicine: http://www.alternativemedicine.
com/wha … ot74.shtml.
23. Burton Goldberg, „Alternative Medicine Guide to Women’s Health – Series 2”
(„Alternatywny przewodnik medyczny po zdrowiu kobiety – część 2”), Future Medicine
Publishing, Tiburon, CA, 1997, str. 91.
Strony internetowe dotyczące termografii:
• http://www.breastthermography.org
• http://www.pacificchiro.com
• http://www.editherm.com/breasthealth/
Edukacyjne zasoby internetowe:
• http://www.alternativemedicine.com
• http://www.healthybreastprogram.com
• http://www.drsusanlove.com
• http://www.ratical.com/radiation/CNR
• http://www.ralphmoss.com
Źródło-dwumiesięcznik NEXUS nr 20, listopad-grudzień 2001.
Za: http://forum.wolna-polska.pl/viewtopic.php?f=12&t=57
Poniżej link do film p.t. „Medycyna jakiej nie znacie”
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=7oRFNbhbJoE#t=169

Warto przywracać pamięć

Film o dowódcy AK na Zamojszczyźnie
27 września 2013 | Aktualności
Wyróżnienie w kategorii Nagroda im. Janusza Krupskiego za odwagę i trud przedstawiana postaci i tematów niepokornych, niezłomnych, wyklętych otrzymał film Ewy Szakalickiej "Wyrok śmierci".

Zakończył się V Festiwal Filmów Dokumentalnych "Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci" w Gdyni. W konkursie głównym wystartowało 18 filmów. Wyróżnienie w kategorii Nagroda im. Janusza Krupskiego za odwagę i trud przedstawiana postaci i tematów niepokornych, niezłomnych, wyklętych otrzymał film Ewy Szakalickiej "Wyrok śmierci".


Bohaterem filmu jest Zenon Jachymek ps. "Wiktor" (1912-1986) kapitan rezerwy piechoty Wojska Polskiego, jeden z legendarnych dowódców Armii Krajowej na Zamojszczyźnie, pomysłodawca tzw. odcinków przeciwukraińskich, które broniły polską ludność przez UPA. Dowodził polskimi oddziałami partyzanckimi podczas akcji na posterunek policji ukraińskiej w Sahryniu i wielką akcją przeciwko UPA pod Dąbrową, Rzeczycą i Ulhówkiem. Należał do Ruchu Oporu Armii Krajowej i DSZ/WiN. Przesiedział 10 lat w ubeckich więzieniach. Dzięki Zenonowi Jachymkowi Polacy po tej stronie Bugu nie byli tak bezbronni, jak na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Polskie podziemie zatrzymało pochód Ukraińców na zachód. W ostatnim czasie dowódca jest oskarżany przez środowiska ukraińskie o rzekomą zbrodnię w Sahryniu. Autorka filmu broni dobrego imienia "Wiktora" i pokazuje prawdę historyczną o tamtych wydarzeniach.


Ewa Szakalicka
Film o dowódcy AK na Zamojszczyźnie

27 września 2013 | Aktualności
Wyróżnienie w kategorii Nagroda im. Janusza Krupskiego za odwagę i trud przedstawiana postaci i tematów niepokornych, niezłomnych, wyklętych otrzymał film Ewy Szakalickiej "Wyrok śmierci".

Zakończył się V Festiwal Filmów Dokumentalnych "Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci" w Gdyni. W konkursie głównym wystartowało 18 filmów. Wyróżnienie w kategorii Nagroda im. Janusza Krupskiego za odwagę i trud przedstawiana postaci i tematów niepokornych, niezłomnych, wyklętych otrzymał film Ewy Szakalickiej "Wyrok śmierci".


Bohaterem filmu jest Zenon Jachymek ps. "Wiktor" (1912-1986) kapitan rezerwy piechoty Wojska Polskiego, jeden z legendarnych dowódców Armii Krajowej na Zamojszczyźnie, pomysłodawca tzw. odcinków przeciwukraińskich, które broniły polską ludność przez UPA. Dowodził polskimi oddziałami partyzanckimi podczas akcji na posterunek policji ukraińskiej w Sahryniu i wielką akcją przeciwko UPA pod Dąbrową, Rzeczycą i Ulhówkiem. Należał do Ruchu Oporu Armii Krajowej i DSZ/WiN. Przesiedział 10 lat w ubeckich więzieniach. Dzięki Zenonowi Jachymkowi Polacy po tej stronie Bugu nie byli tak bezbronni, jak na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Polskie podziemie zatrzymało pochód Ukraińców na zachód. W ostatnim czasie dowódca jest oskarżany przez środowiska ukraińskie o rzekomą zbrodnię w Sahryniu. Autorka filmu broni dobrego imienia "Wiktora" i pokazuje prawdę historyczną o tamtych wydarzeniach.


Ewa Szakalicka

Czyj jest Gdańsk

Temat Gdańska powraca.

Wątpliwości pozostają.


Przed ponad 6 laty napisałem artykuł pod powyższym tytułem. Praktycznie nie było żadnej reakcji tak zwykle agresywnych mediów. Żaden z posłów nawet nie próbował udzielić odpowiedzi na to pytanie. Dwóch ministrów, goszczących na otwartych spotkaniach np. w Domu Technika w Gdańsku, zmieniło szybko temat. To niestety  także jest odpowiedzią. A sprawa jest niezwykle poważna, szczególnie w świetle podpisania konstytucji Unii Europejskiej i prowadzonej konsekwentnie polityki niemieckiej.

Wbrew bowiem ciągle powtarzanym twierdzeniom polityków, posłów i mass mediów w Polsce, a w szczególności GWybiórczej, o konieczności odcinania się od Jałty i Poczdamu, sprawa nie jest taka prosta. Jak wiadomo, sprawa polskich granic została załatwiona dopiero w dniu 2 sierpnia 1945 roku w zabytkowym dworku Cecilienhof w Poczdamie. Tam i w owym czasie ustalono los Ziem zwanych później Odzyskanymi. Ustalono także, że obszar Wolnego Miasta Gdańska, anektowanego przez Rzeszę
Niemiecką we wrześniu 1939 roku, na okres 50 lat zostanie poddany pod jurysdykcję Polsce.

Układ Poczdamski wygasł, jak powszechnie wiadomo, w 1995 roku. I co? I nic!!!, cisza. Ta cisza jest bardzo niepokojąca dla Polaków zamieszkałych na obszarze byłego Wolnego Miasta Gdańska.

Niemcy nigdy i nigdzie nie uznały Układu Poczdamskiego, nazywając obszary położone na wschód od linii Świnoujście - Odra - Nysa Łużycka jako terytorium: niemieckie pod administracją polską dodając pojęcie - czasową. Ostatnie uzgodnienia pomiędzy stronami niemiecką i polską nie dotyczą sprawy Wolnego Miasta Gdańska.

Inna jest bowiem sytuacja prawna Gdańska. Otóż 15 czerwca 1980 roku w Koblencji odbyły się rozmowy z udziałem ponad dwu tysięcy osób, w ramach federalnego spotkania Zrzeszenia Gdańszczan. Podczas spotkania wybrano Radę Wolnego Miasta Gdańska [Rat der Freien Stadt Danzig] (za Die Tat z 27 czerwca 1980 r.). Uprawnieni do wyboru zostali wszyscy mieszkańcy Wolnego Miasta Gdańska i ich potomkowie. Faktycznie więc wyłoniona Rada stała się wybranym Parlamentem Wolnego Miasta Gdańska na uchodźstwie.

Uchwalono, że powstały Senat przejmuje polityczną reprezentację obywateli Wolnego Miasta Gdańska i przygotowuje się do działań, kiedy będzie można w przyszłości uregulować "problem Gdańska".

Zgodnie z prawem niemieckim obywatelstwo niemieckie jest dziedziczne, to znaczy, że przechodzi automatycznie z rodziców na dzieci. Tak więc roszczenia prawne posiadają wszyscy potomkowie mieszkańców Wolnego Miasta Gdańska.

W dniach od 7 do 10 lutego 1980 roku doszło do tajnej narady w Popowie pomiędzy przedstawicielami Niemiec i Polski. Niemcy były reprezentowane przez profesorow Rudolfa Bernharda, Joachima A. Froweina, Wilhelma A. Keweninga i Karla Doehringa. Stronę polską reprezentowali "profesorowie" Adam Łopatka, Krzysztof Skubiszewski [TW ksywa Kosk], Tadeusz Walichnowski i Lech Janicki.

Nie uzgodniono żadnego wspólnego stanowiska. Niemcy pozostali przy swojej tezie - otwartego problemu ziem wschodnich a w szczególności Gdańska.

Senat "Wolnego Miasta Gdańska" uznaje Rząd Polski za kolejnego okupanta [po III Rzeszy], który nie liczy się z istniejącym legalnie Rządem Wolnego Miasta Gdańska. Rząd ten rezyduje we Frankfurcie nad Menem, a w czerwcu 1998 roku wystąpił do ONZ z postulatem przyjęcia go w poczet członków Narodów Zjednoczonych.

Jest to szczególnie poważna sprawa ponieważ np. jeden z ministrów na zadane publicznie pytanie: Czyj jest Gdańsk? odpowiedział cyt.: "Trzeba mieć nadzieję"

W świetle faktów dokonanych, szczególnie w okresie ostatnich kilku lat, sprawa jest naprawdę poważna. Wykwaterowano w minionym okresie Garnizon Wojska Polskiego z Gdańska i przeniesiono do Gdyni. Ostatnie polskie oddziały [lotnictwo] z Pruszcza Gdańskiego zostały wysiedlone we wrześniu 2009 roku. Przeniesiono dyrekcję Poczty Polskiej do Lublina.

Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że w bardzo dziwnych okolicznościach państwowa spółka niemiecka przejęła Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, posiadające monopol na ogrzewanie miasta. Zlikwidowano polską prasę w Gdańsku, a jedyny tytuł jaki pozostał Dziennik Bałtycki - dawniej pismo Stronnictwa Demokratycznego - przejęli Niemcy.

Przed kilku laty pod pretekstem naprawy carillonu na ratuszu przy ulicy Długiej zlikwidowano, regularne odgrywanie Roty Marii Konopnickiej.

W serii znaczków Miast Polskich nie ma Gdańska, a jest np. Elbląg. Sprawa ta jest bardzo poważna w świetle ostatnich orzeczeń sądownictwa krajowego, także w Gdańsku, na temat własności materialnej na tych terenach i zupełnej bierności legislacyjnej przez ostatnie 20 lat - polskiego rządu i Sejmu.

Autorem tekstu jest dr Jerzy Jaśkowski

Prace mministra Rostowskiego


"Kompromitacja Rostowskiego"

- Stanisław Kluza nie zostawia suchej nitki na działaniach ministra od kreatywnej księgowości
opublikowano:
fot. premier.gov.pl

Druzgocącej krytyce poddaje Stanisław Kluza, były minister resortu finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i pierwszy przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, obecną politykę finansową rządu Donalda Tuska. Zaskoczeniem jest to, że głos Kluzy drukuje "Gazeta Wyborcza".

Otóż już na wstępie Kluza, wskazuje, że to wieloletnie zaniechania reform finansów publicznych przez Jana Vincenta Rostowskiego jest głównym źródłem obecnych kłopotów budżetowych. I bezlitośnie obnaża decyzje obecnego szefa polskich finansów.

    Często są one wątpliwe prawnie, groźne dla gospodarki i interesu publicznego, a do tego nie są przeprowadzane w sposób transparentny.

Budżet jest "błędnie zbudowany", a parareformy towarzyszące jemu "koncentrują się wokół przesunięć statystycznych i efektów księgowych".

Uff... Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo konkretnie. Kluza punktuje kolejne kuriozalne pomysły, które zrodziły się w głowie Rostowskiego, kiedy musiał ujawnić, że przeforsowany przez niego budżet na 2013 rok okazał się wyssanym z dużego palca, co było oczywiste dla większości ekonomistów już w momencie jego przyjmowania. Tak więc,

    ruszyła kampania przeksięgowania aktywów OFE, zawieszenia progu ostrożnościowego dotyczącego długu publicznego, a także konsolidacji jednostek sektora finansów publicznych.

Kolejnym groźnym zabiegiem ministra Rostowskiego jest konsolidacja depozytów sądowych, co jak zaznacza Kluza, jest

    bardzo niebezpiecznym precedensem, w którym minister finansów próbuje rozwiązać bieżące problemy finansowe przy wykorzystaniu środków będących własnością osób fizycznych i firm.

    Korzyść dla finansów państwa jest tu niewielka, natomiast jest to bardzo groźne działanie stanowiące próbę upaństwowienia prywatnych środków. Od strony prawnej jest to dużo bardziej agresywne naruszenie praw własności prywatnej niż rozważana likwidacja otwartych funduszy emerytalnych.

Zdumiewające jest przy tym to, dodaje b. minister finansów, że w ten sposób Rostowski złamał wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie a także ustawę o finansach publicznych rozszerzając obecność państwa w obszarach m.in. przez konstytucję uznanych za prywatne.

    To kompromitacja bez względu na to, czy jest to działanie merytoryczne i zamierzone, czy kolejna wpadka. Ostatnie śmiałe podejście Ministerstwa Finansów do rozwiązywania problemów budżetowych budzi obawy, że w kolejnym etapie kreatywną konsolidacją zostaną objęte kolejne środki osób fizycznych i firm zdeponowane w bankach

- złowieszczo konkluduje były minister finansów, dziś w Gabinecie Cieni BCC.


kim, "Gazeta Wyborcza"

Źródło: http://wpolityce.pl/wydarzenia/63221-kompromitacja-rostowskiego-stanislaw-kluza-nie-zostawia-suchej-nitki-na-dzialaniach-ministra-od-kreatywnej-ksiegowosci

Biura regionalne LPR:

Dane:

Biuro Krajowe:
ul. Nowogrodzka 31 p. 405
00 - 511 Warszawa
35 1160 2202 0000 0002 6319 0565